Blog
przepowiednia z 1849 roku przez Ludwika Roccy – dotyczące świata i Polski
- 23/08/2018
- Wysłane przez: Aron
- Kategoria: Aktualności
Przepowiednia
ojca Ludwika Roccy z 1849 roku
Z
dziewiętnastowiecznym proroctwem franciszkanina o papieżu
Polaku zapoznałem się kilka lat przed radosnym dla nas konklawe
w 1978 roku. Uznałem je wówczas za nieprawdopodobne! Zmieniłem
zdanie, gdy kardynał Karol Wojtyła zasiadł na Piotrowym tronie.
w 1992 roku opublikowałem w “Polityce” (nr 11)
artykuł o tej przepowiedni. Teraz, gdy nikt już nie wątpi, że
byliśmy świadkami wielkiego pontyfikatu Jana Pawła II,
postanowiłam przypomnieć proroctwo Ludovica Rocci.
Do
tekstu proroctwa dotarłem zbierając materiały do książki
“Okupowanej Warszawy dzień powszedni” (jej pierwsze
wydanie ukazało się w 1973 roku). Dla oddania nastrojów
tamtego okresu postanowiłem wykorzystać także krążące wówczas
wróżby, przepowiednie i proroctwa. w tym celu –
niezależnie od zapisów w dziennikach osobistych – należało
sięgnąć po druki konspiracyjne. Jednym z nich była wydana
w 1942 roku ośmiostronicowa broszurka “Mówią wieki.
Zbiór niektórych przepowiedni dotyczących obecnej wojny”.
Zawiera ona cztery proroctwa, o ostatnim z nich podano
następujące informacje: “W Nr 97ym I.K.C. z dn. 5 maja
1923 ogłoszona została przepowiednia brata Ludwika Rocca z zakonu
Franciszkanów, odpisana z książki wydanej przez Drukarnie
Narodową Watykanu w 1853 roku. Brat Ludwik Rocca po zwiedzeniu
Betlejem, Ziemi Świętej i Grobu Chrystusa,
jako 92-letni staruszek w 1849 roku popadł w stan
odrętwienia, który trwał sześć tygodni,
po czym na tydzień przed śmiercią poprosił o dwóch braci
zakonnych, aby pozostawali przy nim dniem i nocą i zapisywali
każde jego słowo, gdyż «Bóg przez jego usta obwieszcza, co
stanie się w przyszłości»”.
Pamiętam
moje narastające w trakcie czytania tekstu tej przepowiedni
zdziwienie, przekształcające się w fascynację. Już pierwsze
zdanie było intrygujące: “W
65 lat po mojej śmierci (1914) rozpocznie się wielka wojna
morderstwem na Bałkanach, gdzie zamordowany zostanie panujący
z rodu habsburskiego […], skończy się ona po czterech
latach”.
Dalej
jest wzmianka o Niemcach, którzy: “Na
swych sztandarach nosić będą godło «Bóg z nami» i to
będzie bluźnierstwem” i rewolucji w Rosji: “Car
zginie od swoich poddanych”.
A
oto przepowiednia dotycząca II wojny światowej: “W
90 lat po mojej śmierci (1939) wybuchnie bratobójcza wojna, która
ogarnie cały świat.[…] Najwięcej spustoszenia czynić będą
żelazne ptaki, które z warkotem skrzydeł pomagać będą
walczącym, szerząc spustoszenie, a żelazne smoki obrócą
w perzynę pół Europy”.
Data, zważmy, się zgadza, a mamy tu również przewidzianą
zapowiedź pojawienia się samolotów i czołgów. i kolejna
zadziwiająca wiadomość – o Niemcach, “których do
ostatecznego upodlenia doprowadzi ich wódz, szaleniec, Żyd
z pochodzenia, sprzęgnięty z bratem antychrystą”.
Franciszkanin przepowiada jednak klęskę państw Osi i przejście
Sowietów do obozu aliantów: “Trzy potęgi, którym się
zdawało, że nikt im się nie sprzeciwi i nie oprze, złamane
zostaną w kraju, gdzie od lat zapomniano o Bogu, radości
i śmiechu. Pięć milionów Żydów zostanie wymordowanych”.
Pragnę
w tym miejscu przypomnieć, że konspiracyjna broszurka ukazała
się w 1942 roku. Potwierdzają to listy, jakie otrzymałem po
moim artykule od ludzi, którzy ją czytali podczas okupacji.
Zakładając przez chwilę, że mamy do czynienia z apokryfem,
można zrozumieć zgodność tekstu z wydarzeniami minionymi,
ale o klęsce, jaką Hitler poniesie w Rosji, ani o liczbie
ofiar Holokaustu wówczas jeszcze przecież nie wiedziano! Przyznaję,
że gdy proroctwo franciszkanina czytałem po raz pierwszy,
największe wrażenie wywarło na mnie zdanie: “Nad krajem
kwitnącej wiśni chmura ogniem ziejąca obróci w gruzy
południe i środek wyspy”. Przecież to wizja bomb
atomowych, zrzuconych w sierpniu 1945 na Hiroszimę
i Nagasaki…
Na
tym trafność przepowiedni bynajmniej się nie kończy. Dowiadujemy
się oto, że “wiele klęsk spotka Anglię i oderwą się
od niej kraje zamorskie”. Następne zdanie brzmi: “Wielka
Rosja rozpadnie się na małe państewka”. Przyznaję,
że właśnie to zdanie, przeczytane przeze mnie 35 lat temu,
spowodowało, że w trafność ową po raz pierwszy zacząłem
powątpiewać.
I
tak oto dochodzimy do ustępu poświęconego Polsce i mieszkańcom
tej ziemi:
“Wiele
zdrajców wygnanych zostanie z kraju polskiego, a potem zabierze
się Polska do oczyszczenia z Żydów. Najwyżej wyniesie Pan
Bóg Polaków, gdyż dadzą światu wielkiego Papieża.
Pod
hegemonią Polski połączą się Słowianie i utworzą
zachodnio-słowiańskie państwo-mocarstwo Europy, którego granicami
będą: Odra, Nissa, m[orze] Adriatyk, m[orze] Czarne, Dniepr, Dźwina
i Bałtyk. Polska zawsze zostanie.
Wielki
mąż Ameryki roztoczy nad nią przemożną opieką, pod którą
w wielkiej szczęśliwości królować będzie”.
Świetnie
pamiętam moją reakcję, gdy to przeczytałem około 1970 roku.
Pomyślałem sobie, że owo zdanie o papieżu Polaku zmniejsza
wartość całego proroctwa! Pisząc artykuł w 1992 roku, nie
chciałem wspomnieć o wzmiance jednoznacznie kojarzącej się
z haniebnym marcem 1968. Podkreślałem, co prawda, że
w przepowiedni jest mowa o Odrze i Nysie, natomiast
pominąłem ustęp poświęcony prezydentowi Stanów Zjednoczonych,
trzymającemu nad Polską tarczę ochronną.
Autorzy
konspiracyjnej broszurki puszą: “Przepowiednie ojca Ludwika
Rocca omawiane były w 1868 roku. Krytycy uznali je za stek
bzdurstw, a czasopismo niemieckie «Freiheit» w Gracu [w] 1869
r. drwiło z tych przepowiedni, w których katolicki mnich
tylko Polsce wielkość przepowiada. Książka ta dr. Johannsena
znajduje się w Bibliotece Narodowej w Wiedniu pod nr
427314”.
Po
wyborze papieża Polaka postanowiłem przeczytać wspomniany
w konspiracyjnej broszurze artykułu z “Ilustrowanego
Kuriera Codziennego”. Nosi on tytuł: “Prorok z Góry
Synai. Przepowiedział w roku 1849 los dzisiejszej Europy.
Polska stanie się jednym z pierwszych mocarstw Europy”.
Gazeta powołuje się na wydaną w Wiedniu książkę dr.
Johannesa (nie Johannsena) i podaje taką samą jak w broszurze
sygnaturę.
W
prasowej wersji przepowiedni jest mowa o “bratobójczej
wojnie”, jaka wybuchnie “w całej Europie” i o tym,
że “Rosja będzie widownią wielkich okrucieństw.[…] Rodzina
cesarska, cala szlachta i część duchowieństwa będą
wymordowane”, a “państwo rosyjskie rozpadnie się na różne
państewka. Polska jednak odzyska niepodległość i stanie się
jednym z pierwszych wielkich mocarstw Europy”.
Znajdziemy tu też dość zaskakującą informację, że autorem
przepowiedni “był Niemiec z pochodzenia”. w artykule
nie podano imienia i nazwiska zakonnika, a jedynie jego inicjały
“L.R.”. Dowiadujemy się za to, że proroctwo dokonało się
w klasztorze na górze Synaj oraz, że asystowali przy nim
bracia Fascinietti i August. Najbardziej zaskakujące jest
jednak to, że brak tu nie tylko jakiejkolwiek wzmianki o papieżu
Polaku, ale także o wydarzeniach związanych z drugą
wojną światową i okresem po 1945 roku.
W
tej sytuacji zrozumiałe jest, że postanowiłem dotrzeć do
przechowywanej w Wiedniu broszury dr.Johannesa. Egzemplarz
w tamtejszej Bibliotece Narodowej rzeczywiście nosi znaną nam
już sygnaturę i ogólnie można powiedzieć, że publikacja
IKC stanowi dość wierne tłumaczenie tych jej fragmentów, które
dotyczą przepowiedni “brata L.R.” (i tu brak imienia
i nazwiska). Okazuje się jednak, że w broszurze podano
inną i przy tym dokładną datę śmierci franciszkanina, 15
sierpnia 1840 roku. Oznacza to mniejszą precyzję przepowiedni
w wersji z broszury konspiracyjnej z 1942 roku,
mówiących o momencie wybuchu obu wojen światowych. Zważywszy,
że wszędzie zostało zaznaczone, że mnich w chwili śmierci
miał lat 92 bez trudu można podać lata jego życia: 1748 – 1840.
Przyjmując, że rzeczywiście był to Ludovico Rocca i że
istnieją spisy franciszkańskich braci zakonnych, nie powinno być
trudności z weryfikacją tych danych.
Skoro
w broszurze wiedeńskiej nie ma ani słowa o papieżu
Polaku, to należało szukać dalej w Rzymie, pamiętając, że
w naszym druku konspiracyjnym wspomina się o odpisaniu
przepowiedni “z książki wydanej przez Drukarnię Narodową
Watykanu w 1853 roku”. Nie bez trudności udało mi się
uzyskać zgodę na zajrzenie do katalogów Biblioteki Watykańskiej.
Choć znalazłem tam aż kilku autorów o nazwisku Rocca, a
nawet bodajże trzech o imieniu Ludovico, ani jedna pozycja nie
była związana z przepowiednią i zbliżoną datą
publikacji. Na
tym moje możliwości dalszego poszukiwania źródła informacji,
podanego w podziemnej broszurce z 1942 roku, wyczerpały
się.
Nadmienić
jednak pragnę, że w wydanej w 1990 roku książce “Świat
w oczach jasnowidzów” Stefan Budzyński pisze: “W
archiwum watykańskim znajduje się dokument, którego autorem jest
Ludwik Rocco, franciszkanin z góry Synaj. Dokument ten
sporządzono w 1849 roku, na krótko przed śmiercią jej
autora”. Dalej następuje streszczenie tekstu z konspiracyjnej
broszury, bez podania jej tytułu i daty wydania. Jak dotąd
nikomu nie udało się ustalić, skąd w okupowanej Polsce
w 1942 roku zaczerpnięto wiadomość, że autor przepowiedni
z połowy poprzedniego stulecia nazywał się Ludovico Rocca
i że w przepowiedni tej znalazło się proroctwo o papieżu
Polaku.
Po
moim artykule w “Polityce” otrzymałem sporo listów.
Najważniejszy z nich przesłała nauczycielka ze Skierniewic
Maria Świercz, która przekazała mi w darze kserokopię
przechowywanej przez nią broszurki “Mówią wieki”.
Krzysztof Kwaśniewski z Poznania pisał: “Pamiętam tę
przepowiednię, rozpowszechnianą w maszynopisie w Bochni
około 1942 roku. Ufać muszę tylko pamięci, bo tekstu
rozpowszechnianego na zasadzie «podaj dalej» nie odpisałem.
z pewnością jednak pamiętam dosłowne sformułowanie:
«Najwyżej wyniesie Pan Bóg Polaków, gdyż dadzą światu
wielkiego Papieża»”. Pisze W. Kroszczyński z Warszawy:
“Przepowiednia, o której pisał Pan w «Polityce»,
wydaje mi się najdziwniejszą sprawą, z jaką się spotkałem
w życiu. Czytałem ją chyba w czasie okupacji
i zapamiętałem fragment o Japonii: «chmura ziejąca
ogniem zniszczy południe i środek wysp». […] Przepowiednia
[…] musiała zrobić silne wrażenie na ojcu znanego mi chłopca,
skoro zatelefonował do Wiednia, by sprawdzić, że istotnie znajduje
się tam przytoczony w tekście «odnośnik literaturowy»”.
Jan Zamorski z Katowic przysłał mi odpis proroctwa
franciszkanina, z którym zapoznał się w Rzeszowie w 1943
roku.
W
latach 1992-93 proroctwo przytoczono w kilku książeczkach.
Stephen Lassare (Odkryte sekrety przeszłości. Proroctwa,
przepowiednie, wizje jasnowidzów) powołuje się co prawda na IKC,
jednakże streszcza fragment konspiracyjnej broszury. z kolei
Zbigniew Przybylak (Dobre proroctwa i przepowiednie dla Polski),
podając jako datę śmierci mnicha rok 1840, bądź zapoznał się
z broszurą dr. Johannesa, bądź zna mój artykuł, choć go
nie cytuje.
Tę
samą datę znajdziemy w książeczce “Przepowiednie a
czasy obecne” salwatorianina ojca Flawiana Niebiańskiego,
wydanej w 1943 roku w Stanach Zjednoczonych. To, że autor
nie mógł znać wiedeńskiej broszury, jest niemal pewne. Tym, kto
jako pierwszy zapoznał Polaków z proroctwem Franciszkanina,
ewidentnie na podstawie lektury broszury dr. Johannesa, był Józef
Chociszewski, autor wydanego w Poznaniu w 1877 roku dzieła
“Polska Sybilla, czyli zbiór objawień, proroctw
i przepowiedni, tyczących się mianowicie Kościoła
katolickiego, Polski i Słowiańszczyzny”. Ze starych
ksiąg, z różnych pism i z ust ludu zebrał i spisał.
Miało ono potem wznowienia.
Warto
może przypomnieć, że z 1939 roku pochodzi wiersz Konstantego
Ildefonsa Gałczyńskiego “Modlitwa za pomyślny wybór
papieża”, z taką oto ostatnią zwrotką:
O
to, Królowo, schodząc w serca głębię,
błagam,
słuchając, co mówi Duch Boży:
nowe papiestwo jak dąb się
rozłoży
przy polskim dębie.
Przed
kilku laty poprosiłem prof. Jerzego Kłoczowskiego o przekazanie
papieżowi Janowi Pawłowi II informacji o proroctwie Ludovica
Rocci. Otrzymałem zapewnienie, że to uczynił.
—————————
TOMASZ
SZAROTA (ur. 1940) – profesor w Instytucie Historii Polskiej
Akademii Nauk w Warszawie, kierownik Pracowni Dziejów Polski po
roku 1945. Ostatnio opublikował U progu Zagłady. Zajścia
antyżydowskie i pogromy w okupowanej Europie. Przygotowuje
książkę Naloty na Warszawę i Drezno – względy wojskowe czy
zbrodnia wojenna?
Przewidział
wojny, Holokaust i Jana Pawła II. Według jego wizji wkrótce
staniemy się potęgą!
25.09.2013
sławy nie można równać z popularnością Nostradamusa czy
świętego Malachiasza, ale pod względem skuteczności oraz
szczegółowości swoich wizji bił wielu wieszczów na głowę.
Ludwik Rocca był franciszkaninem, a swoje objawienia zaczął
ujawniać dopiero pod koniec ziemskiego żywota. Wiele z tych
niezwykłych obrazów dotyczyło Polski.
Wszystko zaczęło
się po tym, gdy jako 92-letni starzec odwiedził Ziemię Świętą.
Tuż po tym ważnym w swoim życiu wydarzeniu jego towarzysze
zauważyli, że Ludwik stał się apatyczny. Stan ten trwał sześć
tygodni. Potem franciszkanin wyraził dość zaskakującą prośbę –
chciał, aby dniem i nocą towarzyszyło mu dwóch zakonników.
Zadaniem współbraci miało być zapisywanie każdej wypowiedzi,
która padała z jego ust. Jak sam bowiem twierdził, Bóg przemawiał
za jego pośrednictwem, obwieszczając przyszłe wydarzenia.
to miało miejsce w roku 1849, zaledwie tydzień przed śmiercią
Rocci.
z wielkich historycznych wydarzeń, które w stu procentach pokryło
się z wizją franciszkanina, był wybuch I wojny światowej.
Rocca zapowiedział, iż 65 lat po jego śmierci, czyli w roku 1914,
rozpocznie się, ogromna zawierucha wojenna, niosąca śmierć na
Półwyspie Bałkańskim, gdzie dojdzie do zamachu i zabójstwa
jednego z członków rodziny panującej, wywodzącej się z linii
Habsburgów. Zakonnik
opowiadał o wszystkich tych wydarzeniach ze szczegółami. Większość
z jego zapowiedzi zrealizowała się w najmniejszym nawet ułamku.
Jeszcze
bardziej szczegółowo opowiedział brat Ludwik o tym, co się stanie
dokładnie 90 lat po jego śmierci. II wojnę światową zapowiedział
jako kolejne przerażające wydarzenie,
które w krótkim czasie doświadczy ludzkość. I tutaj czas, na
jaki przypaść miały owe zajścia, pokrył się w pełni z treścią
zapowiedzi – tak, jak to widział duchowny, wojna, której zasięg
objął ludzi na całej niemal Ziemi, wybuchła ponownie w 1939 r.
Według słów przepowiedni, konflikt ten miał być straszny, a
areną jego działań miał stać się cały świat.
swojej przepowiedni brat Ludwik zapowiedział pojawienie się
samolotów i czołgów, które w wizji przybrały postać żelaznych
ptaków i smoków, a które to właśnie podczas II wojny światowej
po raz pierwszy miały zostać w większości wykorzystane.
Przepowiedział również pojawienie się Hitlera, którego nazwał
wodzem-szaleńcem, związanym z antychrystem. Ów obłąkaniec miał
doprowadzić Niemcy do klęski i poniżenia.Za
swojego życia Rocca zapowiedział też inne wydarzenia związane z
II wojną światową, a mianowicie porażkę państw Osi oraz zmianę
frontu przez Sowietów i przystąpienie do aliantów. Franciszkanin
przewidział również liczbę ofiar Holokaustu. Według jego wizji,
śmierć miało ponieść 5 milionów Żydów. Doskonale wiedział
też, w jaki sposób wojna się zakończy – założył bowiem, że
ten rozdział w historii ludzkości zostanie zamknięty poprzez
zrzucenie bomb nuklearnych na dwa japońskie miasta: Hiroszimę i
Nagasaki. Treść tej wizji brzmiała następująco: “Nad Krajem
Kwitnącej Wiśni chmura ogniem ziejąca obróci w gruzy południe i
środek wyspy”.
franciszkanina były niezwykle interesujące szczególnie z naszego
punktu widzenia. W wielu swoich przepowiedniach często wspominał on
bowiem o naszym kraju i wydarzeniach, jakie mają się w nim
rozegrać. Do
dziś olbrzymie wrażenie na komentatorach jego proroctw robi
zapowiedź wyboru papieża z Polski. Zgodnie z jego słowami, dając
światu głowę Kościoła, która wywodzi się z Kraju nad Wisłą,
Bóg miał wywyższyć Naród Polski. W
czasach, kiedy wizja została spisana, wywołała ogromne
niedowierzanie. Wcześniej, przez wieki, ten dostojny tytuł
dzierżyli bowiem przede wszystkim duchowni narodowości włoskiej.“Najwyżej
wyniesie Pan Bóg Polaków, gdyż dadzą światu wielkiego Papieża”
– cytuje treść
przepowiedni profesor Tomasz Szarota, który wizjom zakonnika
poświęcił jeden ze swoich artykułów. Naukowiec przyznał, że z
zainteresowaniem zapoznał się z treścią przepowiedni, kiedy
przypadkowo natrafił na nią, kiedy poszukiwał materiałów do
swojej nowej książki. Ta dotycząca papieża z Polski podważyła
wtedy – w jego opinii – wartość treści całego proroctwa. Jak się
okazało, niesłusznie. Według
przepowiedni brata Ludwika, Polska, stać się miała jednym z
potężniejszych krajów w Europie, a pod jej zwierzchnictwem miały
się zjednoczyć kraje słowiańskie.
Zjednoczeni
Słowianie mieli wspólnymi siłami wypędzić Turków z Europy.
Co ciekawe, Polska
ma ostatecznie odzyskać swojego króla, który będzie wywodził się
z dawnego rodu książęcego. Zakonnik wyjawił też, że nasz kraj
stanie się tak ważny, że języka polskiego będą nauczać na
uczelniach
całego świata. “Pod
hegemonią Polski połączą się Słowianie i utworzą
zachodnio-słowiańskie państwo-mocarstwo Europy, którego granicami
będą: Odra, Nysa, Adriatyk, Morze Czarne, Dniepr, Dźwina i Bałtyk.
Polska zawsze zostanie. Wielki mąż Ameryki roztoczy nad nią
przemożną opieką, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować
będzie” – brzmi cytowana przez naukowca treść przepowiedni.
właśnie ze względu na wizję, zgodnie z którą Polska
ma się stać potęgą,
a należy przecież pamiętać, że naszego kraju nie było wówczas
na mapach,
przepowiednie Ludwika Rocci stawały się wielokrotnie w przeszłości
obiektem drwin. Spośród
fascynujących i jakże trafnych – dziś już można tak powiedzieć
– przepowiedni brata znajdują się także te, które założyły
koniec wielkiej potęgi kolonizacyjnej Anglii czy rozpad wielkiej
Rosji, która podzieli się na mniejsze części. Co
nas może czekać w przyszłości? Marny los, jak wynika z
przepowiedni, czeka Włochy, której piękne miasta zostaną
zrujnowane. Nie można też wykluczyć, bazując na wizjach
duchownego, że Watykan przestanie być siedzibą papieża, który
“będzie uciekał po zwłokach kardynałów”. Źle ma się
też dziać w Anglii, która zostanie podbita przez Irlandię i
Szkocję. Do zjednoczenia ma dojść natomiast na Półwyspie
Iberyjskim, gdzie zunifikować mają się Portugalia i Hiszpania.
(rc/ac/niewiarygodne.pl)
PRZEPOWIEDNIE
Lodovic
Rocca
(1849)
Był zakonnikiem franciszkańskim. Tuż przed śmiercią, przy pomocy dwóch księży, brat Rocca przekazał na piśmie proroctwa dotyczące przyszłych losów państw europejskich: Polska i Słowianie Polska powstanie wolna i będzie jednym z najpotężniejszych mocarstw w Europie. Pod hegemonią Polski Słowianie połączą się i utworzą własne katolicko-Słowiańskie mocarstwo Europy, którego granicami będą: Odra, Nysa, Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne, Dniepr i Dźwina. Wspólnie wypędzą Turków z Europy. Z Konstantynopola zniknie Półksiężyc, a zapanuje z powrotem Krzyż. Przy końcu wojny europejskiej czarny lud przyjdzie Polsce z pomocą, w czasie gdy liście z drzew opadać zaczną. Z gruzów i popiołów powstanie Polska i dojdzie wreszcie do porządku i spokoju w sprawach wewnętrznych. Będzie mieć swojego króla z prastarego rodu książęcego, krwi słowiańskiej, o wielkim umyśle i duchu, a języka polskiego uczyć się będą na wszystkich uczelniach świata. Wielu zdrajców zostanie wygnanych z granic Polski. Najwyżej Bóg wyniesie Polaków, gdy dadzą światu wielkiego papieża. Polska zawrze wieczną przyjaźń z Turcją, która po wieki zachowana będzie. Wielki mąż z Ameryki roztoczy nad jej granicami swoją przemożną opiekę, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować będzie”. Włochy Italio, ty piękny kraju! Płaczę nad tobą i nad twoim losem. Wiele kwitnących miast i zamków padnie w gruzy. Najstraszniejsza z rewolucji wygubi połowę ludności, część arystokracji, wódz i duchowieństwo zostaną wymordowani. A gdy Zmartwychwstanie dzwonić będą, papież będzie uciekał po zwłokach kardynałów . Wielu synów Germanii grób swój tam znajdzie […]. Na Dalekim Wschodzie Płomień i zaraza. Walki i zbydlęcenie poróżnią rasy. Ziemia, powietrze i woda – wspólnym grobem. A gdy żółty najeźdźca wyląduje na ziemi człowieka o stalowej woli i nogach, jedna z trzech wielkich cór kraju smoka chytrym podstępem rzuci liliową chryzantemę pod nogi swemu narodowi. Ale przed tym widzę nad Krajem Kwitnącej Wiśni chmurę ogniem ziejącą, która obróci w gruzy południe i środek wyspy. Kraj Czarnej Pagody [Indie] zdobędzie wreszcie niepodległość, dopomagając do zwycięstwa swoim byłym władcom, zdobywając przez to ich wieczną przyjaźń”. Anglia Po naporze germańskim tylko Anglia ostoi się, aby nieść kaganek starej kultury przez kraje Europy. Jednak za swą zniewieściałość i opieszałość ukarana zostanie mężem stanu, który swoim gadulstwem wszystkie ich zamiary zdradzać będzie, przez co wiele klęsk ją spotka i oderwą się od niej kraje zamorskie. Anglia, owo państwo handlarzy, którzy dla zysku popierają wszelkie zbrodnie, stanie się widownią najstraszniejszych okrucieństw”. Irlandia i Szkocja Zawojują Anglię i ją zniszczą. Rodzinę królewską wypędzą, a połowa narodu zostanie wymordowana. Zapanuje tam nędza […]”. Francja Zaplątana zostanie w zagraniczną wojnę. Gdy tylko wojna ta się skończy, wybuchnie powstanie, rewolucja, podczas której zamordowany zostanie prezydent kraju. W czasie tych wydarzeń rozleje się bardzo dużo krwi. Większa część Paryża zostanie w czasie wojny i rewolucji spalona, zamieniona w popiół. Posiadłości w Algierze oderwą się całkowicie od Francji, a wtedy wyniesiony zostanie na tron człowiek z plemienia lamparta. W Afryce będzie rządził afrykański książę, który chwilowo będzie przebywał we Francji. On rozszerzy religię katolicką. Francja odrodzi się ze skutków rewolucji komunistycznej przez nowe powstanie, na którego czele stanie Galijczyk z rodu Bourbonów. Nie zdążą więzień budować z cegieł, ale z desek – takie będzie przepełnienie więzień, a zdrajcy będą musieli w pocie czoła odpracowywać swoje winy”. Rosja Stanie się widownią najstraszniejszych okrucieństw. Rozegrają się tu najcięższe walki. Wiele wsi i miast będzie zburzonych. Krwawa rewolucja wytępi połowę ludności. W Petersburgu i Moskwie trupy przez pewien czas będą leżały nie pogrzebane. Państwo rosyjskie rozpadnie się na rozmaite kraje”. Austria Czcigodna monarchia po wielu krwawych walkach rozpadnie się. Jednak duch opiekuńczy tego starożytnego rodu ustrzeże dynastię. Wiedeń dwa razy będzie oblężony a gdy ściągnie nienawiść wielu narodów, nawiedzi go straszna klęska, gdyż opustoszeje, a wielkie pałace będą stać puste. Na placu św. Stefana trawa rosnąć będzie po kolana”. Kraje niemieckie Kraje niemieckojęzyczne połączą się z państwem niemieckim. Nie utrzymają się jednak w Niemczech żadne królestwa i księstwa, a tylko jedna gałąź z cesarskiego pnia będzie nosić koronę. Przywódca ten umocni Niemcy i pod jego mądrym panowaniem zapanuje zgoda i dobrobyt, ponieważ Bóg jest z tym domem królewskim [dalej jest w tekście przeskok do końcowych dziejów Niemiec]. […] Prusakom tylko tylu żołnierzy zostanie, ilu się zmieści pod jednym dębem. Nie zginą jednak, aby pamięć o nich zostata zachowana do trzeciego pokolenia. Pozostanie im Brandenburgia. Po 30 latach będą wymazani z karty Europy”. Jerozolima Stanie się na powrót stolicą królewską i uszczęśliwi te kraje. Da im zbawienie i błogosławieństwo. Król egipski umrze, a kraje te będą odbierały dobrodziejstwa z Jerozolimy Hiszpania i Portugalia Mają jeszcze wielką winę krwi do zmycia, częściowo z powodu okrucieństwa, z jakim zdobywały Amerykę. Za to, że dla próżnego blasku złota w tak okrutny sposób wymordowały tylu ludzi. Częściowo również dlatego, że w Afryce niewinnych ludzi zamieniały w niewolników i sprzedawały jak bydło. Możni zostaną wymordowani. Następnie oba te kraje zjednoczą się i utworzą wspólną republikę. Zapanuje pokój i porządek, a religia katolicka rozkwitnie w całej pełni”. |
Był
zakonnikiem. Tuż przed
śmiercią, przy pomocy dwóch księży,
brat Rocca przekazał na piśmie
proroctwa dotyczące
przyszłych losów państw europejskich:
W
sześćdziesiąt lat po mojej śmierci rozpocznie się wojna
morderstwem na Bałkanach, gdzie zginie potomek panujących
Habsburgów. Wybuchnie wojna z całą siłą niemiecką, która
zakończy się po czterech latach. Cesarz niemiecki zechce położyć
pod swe nogi całą Europę. I Bóg dopuści, że na początku
odniesie zwycięstwo. Będą poważne zniszczenia na zachodzie w
Belgii, Francji, bo tamtędy wojska niemieckie przechodzić będą,
zostawiając po sobie zgliszcza. Przekleństwo podwójne spadnie na
Niemcy za zniewagę świątyń i mordowanie sług bożych. Będą oni
nosić na swych szatach hasło “Bóg z nami”, a to będzie
bluźnierstwem, bo rzeczy, które oni czynić będą, równać się
będą czynom Antychrysta.
Skaże Pan
Bóg również Francje i upokorzy za nie szanowanie kościołów, a
to będzie dopiero początek kary. Niemcy dojdą do stolicy Francji,
potem będą się cofać, następnie znów zwyciężać, ale po małym
skoku nastąpi błyskawiczny upadek.
Rosje
strasznie Bóg ukarze i własnym mieczem karę od swoich odbierze.
Car zginie od swoich poddanych. Nikt nie odniesie zwycięstwa
zaborczego. Nowe małe państwa powstaną.
W
około dziewięćdziesiąt lat po mojej śmierci wybuchnie wojna
bratobójcza w Europie, która ogarnie cały świat. Z nieba, z głębi
ziemi ogień żelazem wytryśnie, krew lać się będzie
strumieniami. Największe spustoszenie uczynią żelazne ptaki, które
warkotem skrzydeł pomagać będą walczącym szerząc spustoszenie.
Żelazne smoki obrócą w perzynę płn. Europy. Wówczas Słowianie
krwią swoją wypisywać będą niesłychane niesprawiedliwości,
Niemców, których do ostatniego upodlenia doprowadzi wódz
szaleniec, Żyd z pochodzenia.
Groza tej
wojny będzie tak wielka, że wielu ze strachu rozum postrada. Widzę
rzekę krwi pełną, płonące stepy, góry trupów pod śniegiem,
zwierzęcą trwogę wywołaną przez najeźdźców. Marsz i odwrót i
znowu marsz na zagładę. Trzy potęgi, którym zdawało się że nic
im się nie oprze, zostaną złamane w kraju, gdzie od lat zapomniano
o Bogu, radości, uśmiechu. Zostanie wymordowanych pięć milionów
Żydów. Kiedy zdawać się będzie, że grób zagrozi Europie, Bóg
przyjdzie z pomocą. Widzę oszalały pęd na zachód, a tam ptaki
żelazne, spuszczają swe dzieci. Widzę klęskę ziemi Francuzów.
Piękna Italio nad tobą też płacze i nad Twoim losem.
Na
dalekim wschodzie płomienie i zaraza. Walka i zbydlęcenie poróżnią
rasy. Żółty najeźdźca, gdy wyląduje na ziemi człowieka o
stalowej woli, jedną z trzech cór wielkich Kraju Smoka, chytrym
podstępem rzuci pod nogi swemu narodowi liliową chryzantemę. A oto
widzę nad Krajem Kwitnącej Wiśni chmurę ogniem ziejącą, która
obraca w ruinę południe i środek wyspy. Kraj Czarnej Pagody
zdobędzie wreszcie niepodległość.
Po
potopie germańskim jedynie Anglia ostanie się by nieść kaganek
starej kultury poprzez kraje Europy.
Wielka
Rosja rozpadnie się na małe państewka. Po wojnach z gruzów i
popiołów powstanie Polska. Nie minie lat pięćdziesiąt. Polska
będzie miała swojego króla z prastarego rodu książęcego, krwi
Słowian, o wielkim umyśle i duchu; a języka polskiego uczyć się
będą na wszystkich uczelniach świata. Wszyscy wrócą do porządku
i spokoju. Poza krajowe posiadłości, kolonie od wielu się oderwą.
Jedynie czarny ląd zostanie podzielony między Polskę a Anglie.
Wielu zdrajców zostanie wygnanych z granic Polski. Najwyżej zaś
Bóg wyniesie Polaków, gdy dadzą światu wielkiego Papieża. Pod
hegemonią Polski, Słowianie połączą się i utworzą własne,
wschodnie mocarstwo Europy, którego granicami będą: Odra, Nysa,
Adriatyk, Bałtyk, Morze Czarne, Dniepr, Dzwina. Polska zawrze
wieczną przyjaźń z Turcją, która po wieki zachowana będzie.
Wielki mąż Ameryki roztoczy nad jej granicami swoją przemożną
opiekę, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować będzie.
Inny
tekst jego przepowiedni
Przewidział
wojny, Holokaust i Jana Pawła II. Według jego wizji wkrótce
staniemy się potęgą!
25.09.2013
sławy nie można równać z popularnością Nostradamusa czy
świętego Malachiasza, ale pod względem skuteczności oraz
szczegółowości swoich wizji bił wielu wieszczów na głowę.
Ludwik Rocca był franciszkaninem, a swoje objawienia zaczął
ujawniać dopiero pod koniec ziemskiego żywota. Wiele z tych
niezwykłych obrazów dotyczyło Polski.
Wszystko zaczęło
się po tym, gdy jako 92-letni starzec odwiedził Ziemię Świętą.
Tuż po tym ważnym w swoim życiu wydarzeniu jego towarzysze
zauważyli, że Ludwik stał się apatyczny. Stan ten trwał sześć
tygodni. Potem franciszkanin wyraził dość zaskakującą prośbę –
chciał, aby dniem i nocą towarzyszyło mu dwóch zakonników.
Zadaniem współbraci miało być zapisywanie każdej wypowiedzi,
która padała z jego ust. Jak sam bowiem twierdził, Bóg przemawiał
za jego pośrednictwem, obwieszczając przyszłe wydarzenia.
to miało miejsce w roku 1849, zaledwie tydzień przed śmiercią
Rocci.
z wielkich historycznych wydarzeń, które w stu procentach pokryło
się z wizją franciszkanina, był wybuch I wojny światowej.
Rocca zapowiedział, iż 65 lat po jego śmierci, czyli w roku 1914,
rozpocznie się, ogromna zawierucha wojenna, niosąca śmierć na
Półwyspie Bałkańskim, gdzie dojdzie do zamachu i zabójstwa
jednego z członków rodziny panującej, wywodzącej się z linii
Habsburgów. Zakonnik
opowiadał o wszystkich tych wydarzeniach ze szczegółami. Większość
z jego zapowiedzi zrealizowała się w najmniejszym nawet ułamku.
Jeszcze
bardziej szczegółowo opowiedział brat Ludwik o tym, co się stanie
dokładnie 90 lat po jego śmierci. II wojnę światową zapowiedział
jako kolejne przerażające wydarzenie,
które w krótkim czasie doświadczy ludzkość. I tutaj czas, na
jaki przypaść miały owe zajścia, pokrył się w pełni z treścią
zapowiedzi – tak, jak to widział duchowny, wojna, której zasięg
objął ludzi na całej niemal Ziemi, wybuchła ponownie w 1939 r.
Według słów przepowiedni, konflikt ten miał być straszny, a
areną jego działań miał stać się cały świat.
swojej przepowiedni brat Ludwik zapowiedział pojawienie się
samolotów i czołgów, które w wizji przybrały postać żelaznych
ptaków i smoków, a które to właśnie podczas II wojny światowej
po raz pierwszy miały zostać w większości wykorzystane.
Przepowiedział również pojawienie się Hitlera, którego nazwał
wodzem-szaleńcem, związanym z antychrystem. Ów obłąkaniec miał
doprowadzić Niemcy do klęski i poniżenia.Za
swojego życia Rocca zapowiedział też inne wydarzenia związane z
II wojną światową, a mianowicie porażkę państw Osi oraz zmianę
frontu przez Sowietów i przystąpienie do aliantów. Franciszkanin
przewidział również liczbę ofiar Holokaustu. Według jego wizji,
śmierć miało ponieść 5 milionów Żydów. Doskonale wiedział
też, w jaki sposób wojna się zakończy – założył bowiem, że
ten rozdział w historii ludzkości zostanie zamknięty poprzez
zrzucenie bomb nuklearnych na dwa japońskie miasta: Hiroszimę i
Nagasaki. Treść tej wizji brzmiała następująco: “Nad Krajem
Kwitnącej Wiśni chmura ogniem ziejąca obróci w gruzy południe i
środek wyspy”.
Wizje franciszkanina były
niezwykle interesujące szczególnie z naszego punktu widzenia. W
wielu swoich przepowiedniach często wspominał on bowiem o naszym
kraju i wydarzeniach, jakie mają się w nim rozegrać. Do
dziś olbrzymie wrażenie na komentatorach jego proroctw robi
zapowiedź wyboru papieża z Polski. Zgodnie z jego słowami, dając
światu głowę Kościoła, która wywodzi się z Kraju nad Wisłą,
Bóg miał wywyższyć Naród Polski. W
czasach, kiedy wizja została spisana, wywołała ogromne
niedowierzanie. Wcześniej, przez wieki, ten dostojny tytuł
dzierżyli bowiem przede wszystkim duchowni narodowości włoskiej.“Najwyżej
wyniesie Pan Bóg Polaków, gdyż dadzą światu wielkiego Papieża”
– cytuje treść
przepowiedni profesor Tomasz Szarota, który wizjom zakonnika
poświęcił jeden ze swoich artykułów. Naukowiec przyznał, że z
zainteresowaniem zapoznał się z treścią przepowiedni, kiedy
przypadkowo natrafił na nią, kiedy poszukiwał materiałów do
swojej nowej książki. Ta dotycząca papieża z Polski podważyła
wtedy – w jego opinii – wartość treści całego proroctwa. Jak się
okazało, niesłusznie. Według
przepowiedni brata Ludwika, Polska, stać się miała jednym z
potężniejszych krajów w Europie, a pod jej zwierzchnictwem miały
się zjednoczyć kraje słowiańskie.
Zjednoczeni
Słowianie mieli wspólnymi siłami wypędzić Turków z Europy.
Co ciekawe, Polska
ma ostatecznie odzyskać swojego króla, który będzie wywodził się
z dawnego rodu książęcego. Zakonnik wyjawił też, że nasz kraj
stanie się tak ważny, że języka polskiego będą nauczać na
uczelniach
całego świata. “Pod
hegemonią Polski połączą się Słowianie i utworzą
zachodnio-słowiańskie państwo-mocarstwo Europy, którego granicami
będą: Odra, Nysa, Adriatyk, Morze Czarne, Dniepr, Dźwina i Bałtyk.
Polska zawsze zostanie. Wielki mąż Ameryki roztoczy nad nią
przemożną opieką, pod którą w wielkiej szczęśliwości królować
będzie” – brzmi cytowana przez naukowca treść przepowiedni.
Jak stwierdził historyk,
właśnie ze względu na wizję, zgodnie z którą Polska
ma się stać potęgą, a należy przecież pamiętać, że naszego
kraju nie było wówczas na mapach, przepowiednie Ludwika Rocci
stawały się wielokrotnie w przeszłości obiektem drwin. Spośród
fascynujących i jakże trafnych – dziś już można tak powiedzieć
– przepowiedni brata znajdują się także te, które założyły
koniec wielkiej potęgi kolonizacyjnej Anglii czy rozpad wielkiej
Rosji, która podzieli się na mniejsze części. Co
nas może czekać w przyszłości? Marny los, jak wynika z
przepowiedni, czeka Włochy, której piękne miasta zostaną
zrujnowane. Nie można też wykluczyć, bazując na wizjach
duchownego, że Watykan przestanie być siedzibą papieża, który
“będzie uciekał po zwłokach kardynałów”. Źle ma się
też dziać w Anglii, która zostanie podbita przez Irlandię i
Szkocję. Do zjednoczenia ma dojść natomiast na Półwyspie
Iberyjskim, gdzie zunifikować mają się Portugalia i Hiszpania.
(rc/ac/niewiarygodne.pl)
przypomniał mi się fragment przepowiedni L.Rocca o podbiciu Anglii
przez Irlandie i Szkocję. Kto wie może i on rzeczywiście dużo
widział.
Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.